18 lat Tide Software: „Technologie można wymienić. Ludzi, którzy tworzą firmę nie”
Początki Tide Software
Dwie i pół osoby na start, globalny kryzys finansowy i obietnica szampana. Tak wyglądały początki Tide Software.
„Powiedziałem wspólnikowi: jak wyślemy 100 tysięcy SMS-ów miesięcznie, kupię ci szampana. Dziś tyle wysyłamy w minutę”
– Janusz Pytlak, współzałożyciel i przewodniczący Rady Nadzorczej Tide Software, w wywiadzie dla Forbes.pl mówi, jak budować firmę technologiczną.
Historia zaczyna się w 2008 roku, w cieniu globalnego kryzysu finansowego, kiedy pierwotny pomysł na oprogramowanie do zarządzania procesami biznesowym szybko zmienił się w pomysł budowania platformy komunikacji. Z zespołu liczącego „dwie i pół osoby” i modułu komunikacyjnego, który miał być tylko dodatkiem do produktu, wyrosła firma z blisko 200 mln zł przychodu, wiodący w Polsce gracz na rynku platformy omnichannel (CPaaS) i lider rynku RCS w Polsce pod względem wolumenu i pokrycia.
W wywiadzie Janusz Pytlak podsumowuje:
- Jak kryzys 2008 roku zweryfikował pierwotny model biznesowy szybciej, niż firma zdążyła go dopracować i dlaczego to komunikacja, a nie zarządzanie procesami, okazała się przełomem.
- Kulisy pierwszego kontraktu z 2009 roku oraz ważnego etapu, jakim była współpraca z dużym operatorem.
- Dlaczego produkt nie musi być unikatowy na starcie i jak wygląda to na przykładzie polskich firm e-commerce.
- Jak sprawdzić dopasowanie kulturowe przy setnej rekrutacji, kiedy intuicja założyciela już nie wystarcza.
- Dlaczego przekazanie operacyjnego zarządzania firmą w 2022 roku było największym powodem do dumy
To inspirująca rozmowa o budowaniu firmy, konsekwencji w działaniu, dyscyplinie.
Przeczytajcie, warto, zostaje w pamięci: https://www.forbes.pl/biznes/powiedzialem-wspolnikowi-jak-wyslemy-100-tysiecy-sms-ow-miesiecznie-kupie-ci-szampana/mw6z9fp