W poprzedniej części pisałem o zagrożeniach, jakie mogą pojawić się podczas zmiany systemu ERP. W tej części chciałbym skoncentrować się na działaniach, które pozwolą zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia tych zagrożeń.
|
|
| < | Luty 2012 | > | ||||
| Pn | Wt | Ś | Cz | Pt | So | N |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | ||||
|
2008.09.26
14:37:00
|
|||
|
W poprzedniej części pisałem o zagrożeniach, jakie mogą pojawić się podczas zmiany systemu ERP. W tej części chciałbym skoncentrować się na działaniach, które pozwolą zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia tych zagrożeń.
|
|||
|
2008.09.24
09:30:50
|
|||
|
|
|||
|
2008.06.25
10:20:29
|
|||
Wyzwanie W artykule Siła standardu kontra rozwiązania dedykowane obiecałem opisać ciekawy przypadek ominięcia produkcji implementacji 'pod klucz". No to do dzieła. W pewnej firmie z branży metalurgicznej, o rodzaju działalności produkcyjno-handlowym, trzeba było wdrożyć system do zarządzania czasem pracy. Wdrażany system ERP nie posiadał takiej funkcjonalności. Stanęliśmy przed dylematem czy stworzyć jakieś dedykowane rozwiązanie czy może rozwiązać problem w jakiś inny sposób. Sprawę komplikował fakt, że całość miała jeszcze współpracować z modułem produkcji (we wdrażanym systemie był to prosty moduł bardziej kompletacji niż produkcji). Rozwiązanie na jakie wymyśleliśmy było na pierwszy rzut oka karkołomne, jednak po przemyśleniu dawało oczekiwany rezultat.
|
|||
|
2008.06.13
08:36:21
|
|||
|
Załóżmy, że jesteśmy firmą wdrażającą jakieś rozwiązanie IT. Co chcemy osiągnąć oprócz aspektów finansowych? Oczywiście satysfakcję Klienta, dobre referencje i stabilne działanie wymagające od nas małej ilości ?poprawek?. W tym artykule chcę się skupić głównie na zadowoleniu Klienta. Temat jest bardzo trudny i co gorsza jest wiele, często diametralnie różnych podejść. Jeden Klient ma bardzo sprecyzowane wymagania inny zaś wymaga podejścia mocno konsultingowego ? doradczego. Podejdę do tego w ten sposób, że pokażę dwie firmy wdrażające to samo rozwiązanie jednak w odmienny sposób i zobaczymy efekty?
|
|||
|
2008.06.13
07:30:21
|
|||
|
W tym artykule chciałbym zwrócić uwagę na bardzo ważną rzecz. Systemy IT, zwłaszcza duże mają swoje fazy życia o czym mało kto pamięta zwłaszcza na początku rozpoczynając projekt. A przecież to diametralnie wpływa na sposób wdrożenia. Moim zdaniem trzeba wyróżnić 3 kluczowe takie etapy.
|
|||
|
2008.06.08
19:54:44
|
|||
|
Pewnego dnia (kilka lat temu) pojechałem z handlowcami na prezentację systemu ERP do firmy produkcyjnej ABF. Handlowcy jak to handlowcy zmarketingowali mnie, że to jeden z najważniejszych Klientów. Pomyślałem sobie, jak każdy poprzedni. Przyjeżdżamy na miejsce do Działdowa (tam mieści się siedziba ABF). Widząc siedzibę samo na usta cisnęło się ?a nie mówiłem??. Budynek mały niepozorny. Wchodzimy do biura, delikatnie mówiąc mało reprezentatywnego. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że znowu handlowcy mnie ?wkręcili?. Pierwsze rozmowy wprowadzają mnie w konsternację. Przedstawiciele firmy roztaczają wizję firmy z dużym udziałem rynku w branży? zaczynam być skonsternowany, pomyślałem że fabryka musi być gdzieś indziej, nawet się o to zapytałem ale nie, wszystko jest tutaj. OK. myślę to pokażcie mi tą swoją ?produkcję?. No i zaczęło się? Schodzimy po jakiś wąskich schodach do ?podziemi? a tam dziesiątki maszyn sterowanych cyfrowo. Obrabiarki, piece, wiertarki, szlifierki? po prostu jakiś ?matrix?.
|
|||
|
2008.06.08
17:11:43
|
|||
|
Jest piękny słoneczny dzień (jakieś cztery lata temu), właśnie przyjechałem do firmy Hygienika na wizytę inicjującą wdrożenie systemu do zarządzania firmą klasy ERP. To pierwsze spotkanie (po części handlowej i formalnej), będzie na nim też Prezes firmy więc ubrany jestem w garnitur, pod krawatem (a na dworze upał). Spotkanie się odbyło, ustaliliśmy szczegóły prowadzenia projektu itd. Ja jednak nie mogę się już doczekać aby zobaczyć jak firma działa ?od podszewki?, więc proszę o oprowadzenie po hali produkcyjnej. Firma Hygienika produkuje pieluszki jednorazowe dla dzieci, wkładki higieniczne dla kobiet itp. No ale wróćmy do mojego ?rozpoznania?. Idę przez linię produkcyjną, nie muszę chyba wspominać że pracowały tam chyba same kobiety, ktoś od Klienta opowiada mi cykl produkcyjny, ale ja kątem oka widzę, że coś się szykuje, jakaś dziewczyna zaczyna chichotać a i oprowadzająca mnie osoba też miała jakiś dziwny wyraz twarzy. Za chwilę zrozumiałem? dostając prosto w klatkę wkładką higieniczną. Na linii była maszyna odrzucająca wadliwy produkt. Potem dowiedziałem się, że to taki dowcip żeńskiej produkcji jak na linii pojawi się jakiś facet...
|
|||