W poprzedniej części pisałem o zagrożeniach, jakie mogą pojawić się podczas zmiany systemu ERP. W tej części chciałbym skoncentrować się na działaniach, które pozwolą zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia tych zagrożeń.
|
|
| < | Luty 2012 | > | ||||
| Pn | Wt | Ś | Cz | Pt | So | N |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | ||||
|
2008.09.26
14:37:00
|
|||
|
W poprzedniej części pisałem o zagrożeniach, jakie mogą pojawić się podczas zmiany systemu ERP. W tej części chciałbym skoncentrować się na działaniach, które pozwolą zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia tych zagrożeń.
|
|||
|
2008.09.24
09:30:50
|
|||
|
|
|||
|
2008.08.22
12:33:27
|
|||
|
W firmach, które specjalizuję się w produkcji na zamówienie istotne jest szybkie określenie terminu realizacji już na etapie przyjmowanie zamówienia. Jest to o tyle trudne, że firmy stosujące ten model produkcji oferują szeroką gamę produktów o stosunkowo długich cyklach produkcyjnych i złożonych strukturach materiałowych. Dział handlowy często oczekuje, żeby zamówienie klienta od razu przekształcić w zlecenie produkcyjne i to na pierwszy rzut oka załatwia sprawę ? przedstawiciel handlowy wie jaki termin podać klientowi. Jednak przy dokładniejszej analizie okazuje się to bardzo kosztowne dla przedsiębiorstwa. Dlaczego?
|
|||
|
2008.07.02
06:55:02
|
|||
|
Od zawsze fascynował mnie fenomen Internetu. Patrząc na spektakularne wzrosty popularności portali internetowych (np. Google, czy na polskim rynku NaszaKlasa) zastanawiałem się czemu tak jest. Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie musiałem sięgnąć początków powstania Word Wide Web. Okazuje się, że celem nigdy nie był i chyba nie będzie biznes. Siłą jest wolność słowa, darmowa i wszechobecna, łatwo dostępna wiedza. Czemu Google osiągnął tak spektakularny sukces? Bo obsłużył core Internetu, czyli szybki dostęp do wiedzy.
|
|||
|
2008.06.16
11:25:11
|
|||
|
Pisząc ten artykuł mam nadzieję, że zainicjuję ciekawą dyskusję. Od razu zacznę od trudnego i kluczowego pytania. Co jest lepsze, czy tzw. Pisanie ?pod klucz?, czyli dedykowane rozwiązanie? A może wdrożenie standardu z szeroką konfiguracją i dopasowanie do niego pewnych procesów biznesowych Klienta, oczywiście w granicach rozsądku? W jednym z poprzednich artykułów (Tylko to co potrzebuje Klient) pisałem o zadowoleniu Klienta. Wskazałem tam dość istotne źródło ewentualnej jego utraty. Były nim wszelkiego rodzaju ?doróbki?, które z założenia są słabiej wytestowane, ciężkie do utrzymania i rozwoju, nie mówiąc o tym że upgrade systemu do kolejnej wersji może powodować ich niestabilne działanie. Z drugiej strony mamy niebagatelną korzyść czyli bardzo mocne dopasowanie do potrzeb Klienta. Podczas własnych projektów wdrożeniowych (głównie systemów ERP), wielokrotnie spotykałem się z tym problemem. Co więcej przy ERP mamy do czynienia z połączeniem i standardu i dodatkowych modyfikacji czy aplikacji pisanych specjalne pod Klienta. A zatem gdzie jest sensowna granica? Co powinno być w standardzie a co rozwiązaniem dedykowanym?
|
|||
|
2008.06.13
08:36:21
|
|||
|
Załóżmy, że jesteśmy firmą wdrażającą jakieś rozwiązanie IT. Co chcemy osiągnąć oprócz aspektów finansowych? Oczywiście satysfakcję Klienta, dobre referencje i stabilne działanie wymagające od nas małej ilości ?poprawek?. W tym artykule chcę się skupić głównie na zadowoleniu Klienta. Temat jest bardzo trudny i co gorsza jest wiele, często diametralnie różnych podejść. Jeden Klient ma bardzo sprecyzowane wymagania inny zaś wymaga podejścia mocno konsultingowego ? doradczego. Podejdę do tego w ten sposób, że pokażę dwie firmy wdrażające to samo rozwiązanie jednak w odmienny sposób i zobaczymy efekty?
|
|||
|
2008.06.13
07:30:21
|
|||
|
W tym artykule chciałbym zwrócić uwagę na bardzo ważną rzecz. Systemy IT, zwłaszcza duże mają swoje fazy życia o czym mało kto pamięta zwłaszcza na początku rozpoczynając projekt. A przecież to diametralnie wpływa na sposób wdrożenia. Moim zdaniem trzeba wyróżnić 3 kluczowe takie etapy.
|
|||
|
2008.06.08
19:54:44
|
|||
|
Pewnego dnia (kilka lat temu) pojechałem z handlowcami na prezentację systemu ERP do firmy produkcyjnej ABF. Handlowcy jak to handlowcy zmarketingowali mnie, że to jeden z najważniejszych Klientów. Pomyślałem sobie, jak każdy poprzedni. Przyjeżdżamy na miejsce do Działdowa (tam mieści się siedziba ABF). Widząc siedzibę samo na usta cisnęło się ?a nie mówiłem??. Budynek mały niepozorny. Wchodzimy do biura, delikatnie mówiąc mało reprezentatywnego. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że znowu handlowcy mnie ?wkręcili?. Pierwsze rozmowy wprowadzają mnie w konsternację. Przedstawiciele firmy roztaczają wizję firmy z dużym udziałem rynku w branży? zaczynam być skonsternowany, pomyślałem że fabryka musi być gdzieś indziej, nawet się o to zapytałem ale nie, wszystko jest tutaj. OK. myślę to pokażcie mi tą swoją ?produkcję?. No i zaczęło się? Schodzimy po jakiś wąskich schodach do ?podziemi? a tam dziesiątki maszyn sterowanych cyfrowo. Obrabiarki, piece, wiertarki, szlifierki? po prostu jakiś ?matrix?.
|
|||