Jest piękny słoneczny dzień (jakieś cztery lata temu), właśnie przyjechałem do firmy Hygienika na wizytę inicjującą wdrożenie systemu do zarządzania firmą klasy ERP. To pierwsze spotkanie (po części handlowej i formalnej), będzie na nim też Prezes firmy więc ubrany jestem w garnitur, pod krawatem (a na dworze upał). Spotkanie się odbyło, ustaliliśmy szczegóły prowadzenia projektu itd. Ja jednak nie mogę się już doczekać aby zobaczyć jak firma działa ?od podszewki?, więc proszę o oprowadzenie po hali produkcyjnej. Firma Hygienika produkuje pieluszki jednorazowe dla dzieci, wkładki higieniczne dla kobiet itp. No ale wróćmy do mojego ?rozpoznania?. Idę przez linię produkcyjną, nie muszę chyba wspominać że pracowały tam chyba same kobiety, ktoś od Klienta opowiada mi cykl produkcyjny, ale ja kątem oka widzę, że coś się szykuje, jakaś dziewczyna zaczyna chichotać a i oprowadzająca mnie osoba też miała jakiś dziwny wyraz twarzy. Za chwilę zrozumiałem? dostając prosto w klatkę wkładką higieniczną. Na linii była maszyna odrzucająca wadliwy produkt. Potem dowiedziałem się, że to taki dowcip żeńskiej produkcji jak na linii pojawi się jakiś facet...
 |
|
|
|